Laguna SOtavento

Laguna SOtavento
Sotavento Laguna

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Pożegnanie z blogiem

Zgodnie z zasadą `jak coś już robić to albo porząnie, albo wcale`, rozstaję się z prowadzeniem bloga o Fuerteventurze. Wszystkie dotychczasowe zapiski zostają online, być może przysłużą się jeszcze kilku z Was. Proszę jedynie o wyrozumiałość w sprawie dezaktualizacji niektórych informacji, czas mija, tyle się przecież zmienia.  

Prawie trzyletnie pisarska przygoda kończy się z jednego prostego powodu, mojej przeprowadzki do innego kraju. Co prawda wyspę wciąż regularnie odwiedzam zimą jednak podąrzanie za wszelakimi lokalnymi nowinkami na odlegość, wcale nie jest łatwe. Poza tym zdecydowanie odbija się to na jakośc postów.

Życzę zarówno mieszkańcom wyspy jak i  odwiedzającym Fuerteventurę, jak najlepszego pobytu! ...I czekam z niecierpliwośćią... może ktoś z  Was wpadnie na pomysł prowadzenia podobnego bloga tak, żebym to ja mogła na bierząco śledzić nowinki z wyspy


Pozdrawiam

Wiktoria

8 komentarzy:

  1. Dziękuję za tego bloga. Pokochałam Fuerte wielką miłością od pierwszego pobytu w 2012, co roku staram się wracać i ładować akumulatory. Nie uprawiam sportów wodnych (wiek), ale to tutaj jest mój kawałek raju. Dziękuję jeszcze raz za przydatne informacje i życzę powodzenia.
    cytrynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłę słowa, taki komentarz daje wiele radości! Cieszę się, że mogłam pomóc i również życzę wszystkiego dobrego... przede wszystkim jeszcze licznych podróży ładujących akumulatory:)

      Usuń
  2. Wiktorio, bardzo Ci dziękuję za ten blog - skarbnica wiedzy o Fuercie! Wczoraj wykupiłam wycieczkę właśnie do Jandia - i czytam, że to miejsce w zasadzie bezwietrzne. Dzięki Tobie wiem, że idealnie wybrałam :)

    Życzę Tobie wszystkiego co najlepsze i powodzenia!
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję i...trzymam kciuki żeby pogoda dopisała!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sie zamierzam tam wybrac wlasnie niedlugo(!!), trafilam tu przez szukanie informacji o pogodzie, wiec caly blog do przeczytania przede mna!
    a tu zakmniecie, szkoda ale i dziekuje, ze wszystko zostawilas Wiktorio :) gdzie sie przenioslas i czemu (jesli mozna spytac)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy lata temu przniosłam sie na niemiecką wyspę Rugia ale na Fuerteventurze cały czas spędzamy zimę ( mniej więcej od listopada do marca). Zawodową przygodę z kajtem zakończyłam w 2014, a Fuerteventura bez tego to zdecydowanie za mało, Rugia z kolei otworzyła nowe możliwści rozwoju!

      Usuń
    2. Mam nadzieję, ze pogoda na urlopie dopisze! Zresztą jak mówią, złej nie ma...trzeba mieć tylko dopowiedznie ubrania.

      Usuń
  5. A ja lecę na Fuertę pierwszy raz za miesiąc i mam nadzieję, że ten blog choć trochę mi posłuży w zwiedzaniu wyspy :)

    OdpowiedzUsuń