Laguna SOtavento

Laguna SOtavento
Sotavento Laguna

sobota, 7 marca 2015

Złodzieje nie są na wakacjach..


 Zazwyczaj piszę o rzeczach przyjemnych, ten niemiły temat chyba jednak warto poruszyć bo zjawisko z każdym rokiem przybiera na skali.

 Jeszcze za moich pierwszych lat na wyspie, a więc 2008- 2009, nie było problemu z zostawieniem sprzętu i rzeczy na plaży i wybraniu się na lunch do domu. Dzisiaj taka praktyka wydaje się być bardzo ryzykowna. Osobiście skradziono mi w przeciągu ostatnich czterech lat kajta składowanego w bazie Rene-Egli i portfel który wypadł mi przed wjazdem do domu. Na szczęście znalazca przywłaszczył sobie tylko pieniądze, a dokumenty znalazły się po tygodniu na policji. I tak na tle statystyk z moimi stratami wyglądam całkiem dobrze. Historie kradzieży jest sporo...

Mojej sąsiadce zeszłego lata zdarzyła się tragikomiczna historia. Kobieta (lat około 50) ma w zwyczaju plażować się i kąpać nago. Pewnego, jaka zawsze słonecznego dnia zabrał swój plecak, w którym chowała kluczyki do samochodu i nie wiadomo po co dokumenty.. Rozłożywszy się pod skałkami , poszła na 5 minut do oceanu trochę się ochłodzić... Niestety po powrocie plecaka, jej ciuchów w nim schowanych i dokumentów już nie było. Sprawca był o tyle miły, żeby zostawić jej ręcznik, kobieta musiała jednak dobry kilometr maszerować owinięta jedynie nim..

Równie oryginalna, trochę starsza historia za czasów mojej pracy w Rene Egli. Mama dwójki maluchów plażowała się z dzieciakami. Wiadomo jak to z dziećmi w około walało się wiele zbędnych i niezbędnych akcesorii, w tym torba z kluczykami do samochodu.. W momencie kiedy babeczka zorientowała się, że brakuje jej kluczyków, dżwi do samochodu były otwarte, a pozostawiony w nim sprzęt wyparował.

 I trochę z innej beczki... Podczas Mistrzostw Świata w Kitesurfingu i Windsurfingu, pewna zawodniczka, której niefortunnie poleciłam apartament w Bahia Calma i jej chłopak zostali okradzeni. Mimo, że mieszkali na piętrze, ktoś wspiął się po ścianie ich budynku ( zostawiając ślady butów na białej farbie) i przez uchylone okno wkradł się do mieszkania, zabierając portfel chłopaka w którym znajdował się jego australijski paszport..

Z bardziej prozaicznych spraw, wybijanie szyb w samochodach z wypożyczalni to standard. O ile przed hotelami istnieje szansa, że nic nam nie zginie to już na plażach trzeba uważać. Szczególnie La Pared na południu wyspy słynie z takich praktyk...  na parking pełno jest rozbitego szkła. Także mała rada, lepiej nie zostawiać niczego wartościowego w samochodach, szczególnie w miesiącach letnich od czerwca do sierpnia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz