Laguna SOtavento

Laguna SOtavento
Sotavento Laguna

poniedziałek, 31 marca 2014

Mistrzostwa Świata w Kite i WIndsurfingu 2014

Impreza roku zbliżą się coraz większymi krokami! Daty Mistrzostw Świata w Kite i Windsurfingu już nieoficjalnie potwierdzone, a imprezowicze z całych Kanarów już biorą urlop  w drugiej połowie lipca, aby móc bawić się na największej imprezie lata.


W tym roku organizatorzy największego party pod namiotem odwrócili kalendarz wydarzeń. Imprezę rozpoczynają rozgrywki kitesurfingowe. Już 18.07 startują Freestyle'owcy, a zaledwie cztery dni później o zwycięstwo walczyć będą Slalomowcy. Od 25.07.plażą należeć będzie już tylko do windsurferów. 

Szczegóły imprezy znajdziecie już wkrótce pod linkiem:  http://www.fuerteventura-worldcup.org/ , a dla tych którzy mnie znają mała zagadka: Kto znajdzie mnie na plakacie? 


czwartek, 27 marca 2014

Znikający wrak

Zdjęcie: wikipedia
Jeszcze kilka lat temu jedną z głównych atrakcji Fuerteventury był olbrzymi wrak statku "American Star", leżący po zachodniej stronie wybrzeża. Dziś szczątki liniowca niestety  mogą już oglądać jedynie nurkowie. 

W 1994 "American Star"  osiadł na mieliźnie w okolicach Playa de Garcey, w gminie Pajara na południu Fuerty. Podczas transportu giganta z Grecji do Tajlandii, niespodziewany sztorm na Atlantyku zerwał liny łączące nowy nabytek tajlandzkiego armatora z holownikiem. Niestety próby odzyskania kontroli nad statkiem nie powiodły się w porę i liniowiec osiadł na mieliźnie w pobliżu naszej wyspy.

Etapy pochłaniania "American Star" u wybrzeży Fuerteventury, źródło wikipedia
Stosunkowo niewielka odległość American Star od brzegu stanowiła gigantyczną pokusę dla mieszkańców chcących "zaopiekować się" wyposażeniem statku. Nie wszystkie próby zakończyły się powodzeniem i kilku chęci wzbogacenia się przypłacili życiem. Niektóre ze skarbów wraku można jednak do tej pory oglądać w lokalnych brach np. w "El Naufragio" w Puerto del Rosario.

American Star przez wiele lat był obowiązkowym punktem wśród atrakcji na Fuerteventurze. Bedąc na wyspie po raz pierwszy latem 2008 roku, osobiście miałam jeszcze okazję zobaczyć fragment prawej burty liniowca. Zaledwie rok później ślad po "American Star" całkowicie zaginął.

piątek, 21 marca 2014

Skąd na Fuercie wzieli się pierwsi ludzie i jak udało im się przetrwać w takim klimacie?

Patrząc na krajobrazy Fuerteventury na myśl nasuwa się pytanie, jak pierwotni ludzie dawali sobie radę w takich warunkach. Wyspa to niemal pustynia, żadnych, jezior ani rzek.Skąd brano wodę?


Pomnik guanchos, Fuerteventura
Cofamy się najpierw o 610 lat wstecz, tuż przed najazdem Hiszpanów i legendarnego podboju ich przywódcy Jean de Béthencourt'a . Na wyspie współistniały wówczas dwa plemiona: Majo na północy i Jandia na południu wyspy. Ich terytorium oddzielone były od siebie wielkim murem, którego fragmenty można oglądać do dziś w okolicach La Pared ( stąd również nazwa miejscowości, La Pared, po hiszpańsku ściana). 


Na podstawie znalezionych szczątków tamtych populacji, naukowcy doszli do wniosku, że ludzie Ci mieli cechy charakterystyczne dla Berberów czyli plemion zamieszkujących Afrykę Północną. Według najbardziej prawdopodobnej teorii pierwsi z nich mieli się przenieść na Kanary już w 3000 r. p.n.e.( druga fala napływowa była w 1000 r.p.n.e), a obecni mieszkańcy wysp to potomkowie ich i późniejszych najeźdźców. Pierwotnych mieszkańców Wysp Kanaryjskich nazywano guanchos.



Jak zatem radzili sobie przodkowie obecnych Kanaryjczyków? Okazuje się, że całkiem normalnie! Uprawiali rolnictwo, zbierali owoce i skarby morza. Opady były w tamtych czasach częstsze, a więc mieszkańcy mogli zbierać deszczówkę i korzystać z wód przypowierzchniowych, które zresztą do tej pory są na wyspie!  

sobota, 15 marca 2014

20 metrowy wieloryb u wybrzeży Fuerty


10 marca z powodzeniem udało się przeprowadzić akcję wyłowienia ciała 20- metrowego wieloryba, którego  lokalni rybacy zauważyli w pobliżu lotniska. 


Ciało olbrzyma udało się wydostać na brzeg w stolicy Fuerty, Puerto del Rosario skąd przetransportowano je do zakładu utylizacji Zurita. Szczątki ssaka zostaną tam poddane dokładnej autopsji. Wstępne oględziny nie wykazały u zwierzęcia żądnych śladów walki, przyczyny śmierci zwierzęcia ustalane są aktualnie przez naukowców z Uniwersytetu Las Palmas na Gran Canarii. 

Po zakończeniu badań, szkielet ssaka zostanie zrekonstruowany i przerobiony na rzeźbę o naturalnym rozmiarze. Podobne przedsięwzięcia tego typu, zostały już zrealizowane wcześniej. Szkielety olbrzymów morskich można zobaczyć w Salinas del Carmen, w okolicach Caleta de Fuste lub w Morro Jable w okolicach latarni. 



niedziela, 2 marca 2014

Gdzie patrzą dzieciaki na rondzie?

Ninos de Terracotra, Lisbet Fernández.

Najbardziej znane rondo Fuerteventury to te u wjazdu do Morro Jable, na południu wyspy. Od 2007 roku stoi na nim 30 postaci dzieci, patrzących w górę, w stronę nieba. Zaintrygowani turyści tłumnie zatrzymują się na poboczy by zrobić zdjęcia, niezwykle starannie wykonanym figurkom z terakoty (czyli wypalonej gliny).

Dzieło kolumbijskiej artystki Lisabet Fernandez wbrew jej oczekiwaniem stało się jednym z najbardziej znanych arcydzieł Fuerteventury. Bywa, że 30 posążków nagle znika z ronda. To znak, że są obecnie w podróży, eksponowane na wystawach na całym świecie.

Małe postacie wzbudzają zachwyt swoim precyzyjnym wykonaniem. Twarz każdego z nich przedstawia inny grymas. Niewielu jednak wie co naprawdę rzeźby te mają symbolizować. Złożeniem artystki było „ przedstawienie przyszłości, początku drogi której szuka światło żeby dostać się zawsze jak najwyżej”. Powszechnie arcydzieło to interpretuje się natomiast jako symbol respektu, a nawet strachu przed tym co się podziwia.


To czego większość nie wie to tło na którym stoją postacie ( żwirek na rondzie układa się w kształt tajii Yin I Yang- chińskiego symbolu dwóch przeciwnych ale uzupełniających się sił). Niewiarygodne jest to, że każde z dzieci to postać wzorowana na  prawdziwym mieszkańcu Morro Jable!

Miniaturkę figurki dziecka ( 50 cm) każdy z was może kupić na niedzielnym targu w Lalajita za 100 euro.